czwartek, 29 stycznia 2009

Karteczka wykonana na zamówienie dla małej damy, która wkrótce bedzie obchodzić swoje urodziny.

dla marysi

 

Pora na wspomniany w tytule bonus :D

Z racji tego, że u Anai załapałam się na niespodziankę, organizuję i u siebie zabawę w "podaj dalej".  Oto zasady.

  1. Musisz posiadać własnego bloga.
  2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciągu 365 dni.
  3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie.
  4. Każdy Blogowicz może 3 razy uczestniczyć w takiej zabawie.

Zapraszam więc do zabawy :D

 

18:24, rosaliaa , kartki
Link Komentarze (9) »
wtorek, 27 stycznia 2009

Nie ukrywam, że to mój ulubiony kolor. Zawsze łapię się na tym i wirtualnie biję po rękach, gdy w sklepach sięgam po kolejne zielone spodnie dla synka, zieloną torebkę dla siebie czy zielony kocyk :D Walczę z tym, ale jakoś wyplewić tego nie mogę (ps. plewi się chwasty, a one też zielone, może w tym szkopuł tkwi ha ha :D)..

Wpis do wędrującego albumu Izabelli miał być o marzeniach, a ja chyba mocno przesądna jestem i nie bardzo lubię mówić, o tym co mam w planach, co się jeszcze nie spełniło. Nie chcę zapeszać... Tym razem musiałam o nich napisać...

Wpis dotyczy sfery marzeń, a moje marzenia mają kolor ... zielony :D Kolor nadziei :D Lista marzeń ukryta na maleńkich tagach w kieszone częściowo ilustrującej ich treść. Oczywiście wpis jak na mnie przystało lekko stargany i nostalgiczny... Zupełnie jak ja :D

 

wpis do albumu Izabelli

wpis do albumu Izabelli

wpis do albumu Izabelli

wpis do albumu Izabelli

wpis do albumu Izabelli

piątek, 23 stycznia 2009

kartki

Dziękuję za odwiedziny i za to, że znajdujecie czas, aby zostawić u mnie swój komentarz :D

18:18, rosaliaa , kartki
Link Komentarze (6) »
czwartek, 22 stycznia 2009

Bea przyznała mi dwie bardzo miłe nagrody i zgodnie z zasadą muszę przekazać je dalej.

Hmm, jakoś ostatnio jestem nie w humorze do tego typu zabaw, ale nie chciałam robić jej przykrości... Pozatym w ten sposób nagroda przybędzie do Polski i pewnie zagości na wielu blogach. Co do humoru - niestety... jest on spowodowany ostrą białaczką u równieśniczki mojej córeczki, z której mamą gościmy na tym samym dziecięcym forum. Dziewczynka od paru dni leży na oddziale onkolgicznym i rozpoczyna długą i żmudną walkę z chorobą. Od paru dni o niczym innym nie myślę. Kochane trzymam za was z całych sił kciuki!!! I modlę się...

 

 

 

Zasady przyznawania pierwszej nagrody są następujące. Należy wymienić 5 rzeczy, od których jest się "uzależnionym", bez których nie mozna żyć, a nagrodę przyznać kolejnym 5 osobom, których blogi lubimy/odwiedzamy.

Nie potrafię żyć bez:

1. Internetu i poczty elektronicznej (choć sprawdziłam, krótka przerwa jest możliwa, aczkolwiek trudna)

2. Miłości

3. Słodyczy (za wyjątkiem gorzkiej czekolady, która do słodyczy zaliczać się nie powinna, bo już z nazwy słodka nie jest :D)

4. Wiosny  :D 

5. Sztuki, w każdej postaci.

Nagrodę przekazuję dalej do: Sentimenti, Finn, Taji, Batorka i Gulencji :D 

Kolejna nagroda - Marie Antoinette Award, którą należy przekazać kolejnym 5 osobom, których blogi podziwiamy :D

 

nagroda2

 

Przekazuję na ręce kolejnych utalentowanych dziewczyn: Jaśminowej, K_maji Madziozy, Rudlis i Rossie.

I jeszcze zaległa nagroda, skoro już zaczęłam :D Otrzymana od Taji i Sentimenti. 

 

 


 

 

Wyróżnienie powstało u Yoasi
2. Możesz je nadać 1-7 osób
3. Zostaw wiadomość u wyróżnionych osób na blogu
4. Osoby wyróżnione proszę o wypowiedzenie się na 3 tematy:
- Twoja pierwsza miłość (Shakin Stevens chyba ha ha)
- Coś co sprawiło że serce ci zamarło (miłość!!!!)
- Przedmioty bliskie sercu (jestem kolekcjonerką pamiątek, drobiazgów z dzieciństwa, listów z czasów szkoły, pamiętników z pierwszych kolonii, ale również innych mniej ważnych rzeczy... ostatnimi czasy z tym walczę.. nie chcę zbyt dużej uwagi przywiązywać do przedmiotów, gadżeciarą bynajmniej nie jestem... z przedmiotów bliskich sercu wymieniłabym rodzinne pamiątki i .... moją małą srebrną torbkę :D)

Tę nagrodę otrzymali już chyba wszyscy... Po raz kolejny przyznam ją pewnie Babsku i Nowalince :D

uffffffff:D

 

wtorek, 20 stycznia 2009

Wczorajszy wieczór spędziłam twórczo. Tym razem nie było to scrapowanie :D Wreszcie udało mi się spróbować swoich sił w decoupage - szykowałam się do tego już przed wakacjami, ale jakoś wcześniej nie było okazji.  Wczorajsze spotkanie w Babim Lecie wydało mi się do tego świetnym pretekstem :D Zebrałyśmy z Martą nasz skromny decoupagowy warsztat ( hi hi) i pojechałysmy. Było miło, dziewczyny służyły radą, dobrym słowem i dowcipem :D W takiej atmosferze nie miało prawa się nie udać ha ha. I oto jest,  moja pierwsza ramka na zdjęcia. Muszę przyznać, że wpadłam po uszy :D

 

 

czwartek, 15 stycznia 2009

Kartki z okazji urodzin... Miały być męskie  hi hi... Oceńcie same czy na takie wyglądają...

PS. Czy istnieje w ogóle takie pojęcie jak kartka męska? No nie wiem czarna ma być,czy jak hi hi ? Wydaje mi się, że wszelkie chwyty dozwolone, byle tylko nie była zbyt przesłodzona :D Jak myślicie?

 

greetings card


greetings card

 

 

21:03, rosaliaa , kartki
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 12 stycznia 2009
wtorek, 06 stycznia 2009

W ramach zużycia resztek papierów i innych drobiazgów, powstały kalendarzyki. Kieszonkowe i jeden nieco większy...

21:35, rosaliaa , notesy
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 05 stycznia 2009

Życie utkane jest z momentów, którym sami nadajemy sens i wartość. Chwile mijają szybko, zapisując ślady w naszej pamięci. Ślady wyraźne, mocne lub po latach nieco wyblakłe. Kolorujemy je na nowo, przywołujemy w myślach, przeglądamy migawki ledwie zapamiętane. Wyblakłe twarze, urwane słowa, uśpione emocje - drzemią gdzieś głęboko…

Miesiące minione, jeszcze bardzo świeże wspomnienia. Przewijam taśmę na podglądzie: śmiech, łzy, złość, radość, zabawa, sztuka... życie...

Nie lubię stycznia, jakieś Nowe, które nadchodzi się objawia. Że niby trzeba coś postanowić, coś obiecać, coś podsumować, podliczyć, krechę postawić, kropkę nad i... Nie wiem dlaczego, no nie potrafię się na dzień dzisiejszy pokusić o coś takiego, rozliczyć ze swoich błędów, sukcesów mniejszych.. No nie potrafię, nie chcę i już... Może dlatego, że nie działo się zbyt wiele, a może dlatego że aż za wiele się wydarzyło i ten rok był trudny, aczkolwiek jakby przełomowy. I nie chcę robić listy życzeń, planów do wykonania, choć takie mam z pewnością ... Milczeniem się zakrywam :D

Ale choć kilka słów, żeby jakoś wkroczyć to Nowe ... Był to bez wątpienia rok dla mnie twórczy i odkrywczy. Chciałam wam podziękować, za to, że jesteście, że zaglądacie, że pomagacie mi się rozwijać i odkrywać radość tworzenia. Dziękuję :D


czwartek, 01 stycznia 2009

Święta niescrapowe były :( Za to w dni "dosylwestrowe" udało mi się szybko nadrobić i mój pierwszy wędrujący album jest już gotowy do drogi. Za tydzień trafi w ręce Oriki i rozpocznie swoją długą, owocną we wpisy wędrówkę przez Polskę.

Przy okazji pracy nad albumem, udało mi się wreszcie oscrapować moje ulubione zdjęcie. Fotka zrobiona w 2005 roku, w lipcu na plaży w Sobieszewie. Spaceruję z moim synkiem, bursztynów nie było, tylko muszelki ... I mnóstwo radości :D

PS. Wszystkie najlepszego w Nowym Roku!!! 

 


album9


album.duze


album7


album8


album


album


album


album


album


album10


album11

Jeśli podoba ci się któraś z moich prac, napisz, być może będę mogła coś dla Ciebie wykonać - rosaliaa@gazeta.pl